Aktualności

Uszkodził wiatę, bo rozstał się z dziewczyną

Data publikacji 20.08.2015

W ręce policjantów z zespołu patrolowo interwencyjnego w Mrozach wpadł 17-latek, który uszkodził wiatę przystankową w rejonie cmentarza w Kałuszynie. Nastolatek miał prawie 1 promil alkoholu w organizmie, a swój czyn tłumaczył nagłym rozstaniem ze swoja sympatią. Za zniszczenie miejskiego mienia usłyszał zarzut karny. 17-latek przyznał się i skorzystał z możliwości dobrowolnego poddania się karze.

Policjanci z zespołu patrolowo interwencyjnego pełnili służbę na terenie Kałuszyna. W pewnej chwili usłyszeli w eterze głos dyżurnego, zlecający im podjęcie interwencji w rejonie cmentarza, gdzie niszczono wiatę przystankową.

Funkcjonariusze natychmiast pojechali na miejsce. Kiedy podjechali bliżej, to zobaczyli powyginaną konstrukcje wiaty i wybite szyby. Znajdujący się przy wiacie młody mężczyzna na widok radiowozu rzucił się do ucieczki.

Po krótkiej pogoni funkcjonariusze dogonili uciekiniera i doprowadzili go do radiowozu. Był nim 17-letni mieszkaniec Kałuszyna. Nastolatek tłumaczył się policjantom, że musiał wyładować agresję - po tym jak zerwał ze swoja sympatią.

17-latek był nietrzeźwy i miał prawie 1 promil alkoholu w organizmie. Kolejną noc spędził już w policyjnym areszcie. Kiedy wytrzeźwiał, to przedstawiono mu zarzut umyślnego uszkodzenia wiaty przystankowej.

17-latek przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa i dobrowolnie poddał się karze.

dn

 

Powrót na górę strony