„Złota rączka” zatrzymany na gorącym uczynku
Znany policjantom z Dobrego, dziś już 52-letni Adam C, nie zaniechał przestępczego rzemiosła i kolejny raz włamał się do domku letniskowego w gminie Dobre. Został zatrzymany na gorącym uczynku przez patrol prewencji. Kilka lat temu miał już na koncie serię włamań do domków letniskowych – w których wcześniej dokonywał drobnych napraw i pomagał ich właścicielom. Adam C. usłyszał znowu zarzut usiłowania popełnienia kradzieży z włamaniem.
Adam C. był opisywany w policyjnych artykułach w 2008 i 2009 roku. Wtedy znany był letnikom z okolic Dobrego. Usłużny i pomocny, jednym słowem „złota rączka” - taką opinię miał wśród właścicieli domków letniskowych.
Niedługo jednak cieszył się poważaniem wśród swoich pracodawców. Po tym jak miała miejsce seria włamań do domków letniskowych, to właśnie on stał się głównym podejrzanym. Odkryte w jego domu fanty potwierdzały, że za dnia pomagał i naprawiał, a w nocy i pod nieobecność letników grabił ich domostwa, szukając cennych przedmiotów.
Swoje łupy skrzętnie gromadził w swoim domu, a wśród nich rowery, butle gazowe, elektronarzędzia i naczynia kuchenne. Nie gardził przy tym markowymi alkoholami, a nawet kubańskim cygarami, pochodzącymi oczywiście z kradzieży. W 2008 roku wstępnie udowodniono mu przeszło dwadzieścia włamań i kilkanaście uszkodzeń mienia. Policjanci odkryli, że mężczyzna sam uszkadzał domki, furtki, ogrodzenia letnikom, żeby zapewnić sobie nowe zlecenia i pracę.
Przez kilka lat nie było o nim słychać. Aż tu nagle oficer dyżurny odebrał zgłoszenie, że ktoś buszuje na osiedlu domków letniskowych w gminie Dobre. Policjanci z prewencji pojechali na miejsce i zatrzymali tam Adama C. Mężczyzna był zaskoczony i zdezorientowany.
Adam C. niegdyś „złota rączka”, dozorca i włamywacz w jednej osobie, znowu usłyszał zarzut usiłowania popełnienia kradzieży z włamaniem. Podobnie jak kiedyś i teraz przyznał się do wszystkiego, dobrowolnie poddając się karze.
dn
